Wewnętrzna Polityka Antymobbingowa – narzędzie do mobbingu?

Karolina Sikorska        12 lutego 2018        Komentarze (0)

Ostatnio bardzo dużo się mówi o konieczności wprowadzania Wewnętrznej Polityki Antymobbingowej, a w internecie można nawet znaleźć jej gotowe wzory, aby mieć ją u siebie w zakładzie pracy. W szkolnictwie pojawił się wręcz nakaz, aby takie regulacje wprowadzić, choć nie wiadomo na jakiej podstawie.

Przykładowo Minister Sprawiedliwości wydał zarządzenie z dnia 12 czerwca 2017 r. o powołaniu Zespołu do spraw przeciwdziałania mobbingowi i naruszeniom praw osób wykonujących obowiązki zawodowe w sądach powszechnych. Można je pobrać ze strony każdego Sądu, m.in. tutaj. Na potrzeby realizacji działalności Zespołu utworzono specjalny adres mailowy służący do zgłaszania problemów związanych z występowaniem zjawiska mobbingu w sądach powszechnych.

Tymczasem, jak wygląda to w praktyce?

Każdy pracodawca, bez względu na ilość zatrudnionych pracowników ma obowiązek przeciwdziałać mobbingowi. To obowiązek ustawowy, a więc obligatoryjny. Mobbing w rozumieniu potocznym (o prawnej definicji pisałam tutaj  oraz tutaj) polega na wrogim i nieetycznym zachowaniu, które jest kierowane w sposób systematyczny przez jedną lub więcej osób, głównie przeciwko jednej osobie, która na skutek mobbingu staje się bezradna i bezbronna, pozostając w tej pozycji poprzez ciągłe doznawanie owych zachowań. Zachowania mobbera muszą być więc naganne, niemające usprawiedliwienia w normach moralnych (mogą być również zachowaniami wynikającymi z przepisów prawa, ale o tym kiedy indziej 🙂 ), czy zasadach współżycia społecznego, a taki charakter mogą mieć również niebędące bezprawnymi w rozumieniu innych przepisów zachowania polegające na realizacji uprawnień względem podwładnych czy współpracowników, np. przez zastosowanie kary porządkowej czy wydawanie poleceń (wyrok SA w Białymstoku z dnia 30 czerwca 2015 r., III APA 6/15. Uznanie określonego zachowania za mobbing nie wymaga ani stwierdzenia po stronie prześladowcy działania ukierunkowanego na osiągnięcie celu, ani wystąpienia skutku (zob. wyrok SN z 16.3.2010 r., I PK 203/09, OSNP Nr 17–18/2011, poz. 230). Wystarczy, że pracownik był obiektem oddziaływania, które według obiektywnej miary może być ocenione za wywołujące jeden ze skutków określonych w art. 943 § 2 KP (zob. wyrok SN z 7.5.2009 r., III PK 2/09, OSNP Nr 1–2/2011, poz. 5 oraz wyrok SN z 14.11.2008 r., II PK 88/08, niepubl.).

Kodeks pracy jednak nie odpowiada na pytania, jak przeciwdziałać mobbingowi, czyli jak wykonać obowiązek narzucony przez prawo.

Przyjęło się więc, że pracodawca powinien wprowadzić politykę antymobbingową, która rozwiąże owy problem. I po części to prawda.

Jednak nie może ona polegać jedynie na zapisach regulaminowych (jak najczęściej wygląda to w praktyce), czy też określać, czy mobbing wystąpił czy nie (a tak też się dzieje).

Dokument ten powinien zawierać opis kompleksowych działań, zapobiegających powstawaniu zjawiska mobbingu. Samo wprowadzenie procedur antymobbingowych wydaje się być nieskuteczne – tzw. przesłuchania zwykle służą wyłącznie pozyskaniu informacji o potencjalnych dowodach i argumentach jakie pracownik może wykorzystać w ewentualnym postępowaniu sądowym. Stanowią dodatkowe źródło stresu dla ewentualnej ofiary mobbingu i przesłuchiwanych pracowników, którzy stawiani są w niekomfortowej i zagrażającej im sytuacji. Bardzo często postępowania te prowadzone są przez osoby najbliższe pracodawcy (kadrowa, radca prawny firmy czy nawet osoby, które złożyły skargę), jak i nie znające tematyki mobbingu!

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 marca 2007 r., sygn. II PK 228/06 oraz w wyroku z 2 października 2009 r., sygn. II PK 105/09) wskazał, że pracodawca ma przeciwdziałać mobbingowi w szczególności szkoląc pracowników – informując o niebezpieczeństwie i konsekwencjach mobbingu czy stosując procedury, które umożliwią wykrycie i zakończenie tego zjawiska oraz doprowadzą do usunięcia naruszeń (zniwelują skutki mobbingu). Dobór właściwych środków uzależniony pozostaje oczywiście od konkretnego pracodawcy, jak na przykład rodzaju środowiska pracy, charakteru i ilości interakcji między pracownikami, grożących wystąpieniem tego negatywnego zjawiska, wpływem rodzaju wykonywanej pracy.

Pracodawca stosownie do okoliczności ma prawo, a niekiedy – w związku z treścią art. 94[3]§ 1 Kodeksu pracy – także obowiązek podjęcia stosownych działań – zakazanie, w trybie polecenia, określonego zachowania, pociągnięcie do odpowiedzialności porządkowej (art. 108 i n. Kodeksu pracy), wypowiedzenie bądź rozwiązanie bez wypowiedzenia stosunku pracy (art. 52 § 1 pkt 1 Kodeksu pracy w przypadku pracowników oświaty postawienie mobbera przed Komisją Dyscyplinarną dla Nauczycieli).

Dlatego należy zwracać baczną uwagę na to, jaki kształt ma owa polityka, jeśli jest tylko narzędziem do dalszego mobbingowania pracownika można odmówić udziału przed nią i nie traktować jej jak prawa wewnętrznego, powołując się na art. 8 K.p. w zw. z art. 210 K.p. 

W kolejnym wpisie, jak powinna taka polityka wyglądać 🙂

Mobbing to …

Karolina Sikorska        12 stycznia 2018        Komentarze (0)

Z porannej lektury rozwojowej (czytam codziennie 30 minut literatury rozwojowej 🙂 wyrwał mnie dzwoniący notorycznie telefon. Numer mi nieznany.

Kiedy odebrałam, przedstawiając się, Pan stwierdził, że „Pani to na pewno będzie to wiedziała”. Nie wiedziałam jeszcze co, mam wiedzieć …

Pan: czy mam rację, że mobbing to nękanie i zastraszanie w miejscu pracy?

Ja: Nie. Mobbing to proces o zespole cech, wśród których występuje nękanie, zastraszanie i inne.

Pan: ale trochę mam rację, że to nękanie i zastraszanie w miejscu pracy?

Ja: trochę tak, bo ma to miejsce w miejscu pracy, ale nie jest tylko nękaniem i zastraszaniem.

Pan: a jak pracownik mi mówi, że mam mu pomagać, bo inaczej mnie pobije – to już jest mobbing prawda?

Ja: nie, to na pewno nie jest mobbing!

Pan ze zdziwieniem: a co?

Ja: groźba, naruszenie zasad współżycia społecznego, nie wykonywanie swoich obowiązków.

Pan: acha, to co mam zrobić z takim pracownikiem?

Ja: przeprowadzić rozmowę dyscyplinującą, a jak nie pomoże to zwolnić.

Pan: acha. Ale jak to jest mobbing to co?

Ja: ale to nie jest mobbing.

Pan: to mogę go ukarać i dać mu żółtą kartkę.

Ja: tak, może go Pan ukarać, choć nie wiem czy żółta kartka coś da.

Pan: acha. to już wiem.

Pach słuchawką …

Nie wiem, kim był mój rozmówca, jak i nie jestem pogotowiem porad prawnych, jednak rozmowa dała mi do myślenia. Zwłaszcza, że wczoraj podczas spotkania z klientami utwierdziłam się w przekonaniu, że nadal brakuje w społeczeństwie wiedzy na temat czym jest mobbing. 

Wczoraj również moi Klienci uznawali za mobbing ewidentne naruszanie dóbr osobistych pracownika i pozbawienie go premii…

Tymczasem mobbing to mobbing! 

Definicję mobbingu i dokładne wyjaśnienie jej podawałam już na blogu tutaj, kiedy rozmawialiśmy o mobbingu w Ministerstwie Transportu.

Mobbingiem nie jest:

  • naruszanie dóbr osobistych pracownika (obrażanie go, pozbawienie premii bezpodstawnie, pomówienie o coś czego nie uczynił, itp.);
  • uzasadniona krytyka wykonywanej pracy wyrażana przez przełożonego – krytyka konstruktywna zawierająca dokładne wyjaśnienie popełnionych błędów. Ponadto uwagi muszą dotyczyć pracy, a nie osoby pracownika tą pracę wykonującego;
  • rozliczanie pracownika z przydzielonych mu do wykonania zadań;
  • niekulturalne wyrażanie opinii przez przełożonego;
  • konflikt w miejscu pracy, gdy jest otwarty i występuje w nich równorzędność podmiotów (nie ma syndromu ofiary);
  • nerwowa atmosfera w miejscu pracy wywołana nasileniem ilości zadań do wykonania.

Często w literaturze pojawiają się wątpliwości, czy konsekwentne i obarczone stresem egzekwowanie realizacji zadań przez pracownika jest naruszeniem prawa przez przełożonego. Tymczasem wg orzecznictwa Sądu Najwyższego pracodawca ma prawo wykorzystywać wszelkie uprawnienia, które wynikają z jego funkcji menedżerskich czyli delegowania zadań, rozliczania, kontrolowania czy motywowania pracownika o ile działania te nie są sprzeczne z prawem i nie naruszają godności osobistej pracownika. Krytyka stosowana w pracy nie może naruszać godności i dóbr osobistych pracownika. Jak wskazałam powyżej musi odnosić się ona do wykonywanej pracy, a nie cech osobowościowych pracownika.

Uprawnienia przełożonych wynikają bowiem z istoty stosunku pracy, który jest stosunkiem podporządkowania pracownika pracodawcy, a z niego wynika możliwość codziennego konkretyzowania pracownikowi jego obowiązków zawodowych oraz wskazanie czynności takich, które mieszczą się w zakresie uzgodnionego rodzaju pracy. Prawo nadzoru i ocenianie pracy pracownika są częścią uprawnień kierowniczych i służą zapewnieniu prawidłowego procesu pracy.

Może się jednak zdarzyć, że swoje uprawnienia kierownik będzie wykonywał z naruszeniem prawa. Wówczas sytuacja może wyglądać odmiennie i należy sprawdzać, czy mamy już do czynienia z mobbingiem, czy innymi negatywnymi zjawiskami mogącymi wystąpić w miejscu pracy. 

Mobbing jest czymś znacznie bardziej negatywnym i patologicznym niż nieporozumienia, czyjeś urażone ambicje czy stresy związane z codzienną pracą.

Mobbing jest przejawem przemocy, psychicznym znęcaniem się nad pracownikiem, prowadzącym w efekcie do wywołania u pracownika skutków określonych w art. 94§ 2 k.p. 

Czytaj więcej 

 

 

 

Biegły sądowy w sprawie o mobbing

Karolina Sikorska        29 grudnia 2017        Komentarze (0)

Obecnie mamy kilka spraw z mobbingiem w tle na ukończeniu i przed nami albo za nami opinie biegłych sądowych. Niestety nie wszystkie wypadają na korzyść pokrzywdzonych mobbingiem osób.

Sądy nie zawsze dopuszczają dowód z opinii biegłego sądowego, a jeśli już to dopiero wówczas, gdy uznają, że inne dowody zebrane w sprawie świadczą o tym, że do mobbingu mogło dojść. Biegły jednak nie ma przekonać Sądu, że mobbing faktycznie wystąpił, ale określić, czy występuje związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy stanem zdrowia pracownika a tym, czego doświadczał w pracy. Kolejno ma ocenić, jaki jest stopień uszczerbku na zdrowiu pracownika, bowiem od tego może zależeć wysokość zadośćuczynienia czy odszkodowania, jaką zasądzi Sąd. Biegły nie jest więc uprawniony do stwierdzenia, że w danej sprawie powód był ofiarą mobbingu, gdyż to – jako ocena prawna – należy wyłącznie do kompetencji Sądu.

Sąd w takich sytuacjach może skorzystać z wiedzy zewnętrznych ekspertów, posiadających specjalistyczną wiedzę w danym temacie. Tych specjalistów nazywa się biegłymi sądowymi. To biegły sądowy, zwłaszcza z dziedziny psychologii (koniecznie psychologii pracy) oraz specjalisty psychiatrii posiada wiedzę, np. medyczną, pozwalającą na obiektywną ocenę, czy dane schorzenie, na które cierpi osoba doświadczająca mobbingu, może być efektem jego stosowania, czy też wynika z przyczyn zupełnie innych.

 

Kto może zostać biegłym sądowym? Otóż każdy, kto posiada specjalistyczną wiedzę w jakiejś dziedzinie. Dobrze byłoby, gdyby ten specjalista posiadał wiedzę wyższego szczebla, posiadał dyplomy na potwierdzenie swojej wiedzy. Moim zdaniem nie jest dopuszczalne, choć się zdarza, aby był to jedynie magister, np. psychologii zaraz po studiach.

Biegły sądowy, aby mógł wykonywać polecenia Sądu, musi być wpisany na Listę Biegłych Sądowych prowadzoną przez Prezesa Sądu Okręgowego na dany rejon. Czasami się zdarza, że w rejonie danego okręgu sądowego nie ma biegłego z danej dziedziny. Na tych listach można jednak znaleźć specjalistów takich dziedzin, jak astronomia, astrologia, czy różdżkarstwo 🙂 bo a nóż się okaże, że w danej sprawie niezbędne jest posiadanie unikatowej wiedzy 🙂

Biegły sądowy powoływany jest w sprawie w celu wydania opinii pisemnej, dokonanej na podstawie dokumentacji zgromadzonej w aktach prawy (w przypadku mobbingu będzie to dokumentacja medyczna, dokumentacja fotograficzna, czy opisy sesji psychologicznych), badania osobistego powoda, czy oględzin miejsca zdarzeń i innego materiału zgromadzonego w sprawie. Biegły może ocenić czy na przykład podpisy złożone przez daną osobę są autentyczne. Taki biegły to grafolog – chyba najbardziej znany 🙂 Uzupełniająco biegły może również wydać opinię ustnie. Rolą biegłego sądowego jest jedynie ocena faktów w zakresie wymagającym wiadomości specjalnych, biegły nie jest od tego, aby poszukiwać za Ciebie dowodów czy ustalać okoliczności faktycznych w sprawie. Rolą biegłego nie jest również dokonywanie wykładni prawa czy ustalanie aktualnie obowiązujących przepisów.

Strony postępowania, czyli powód jak i pozwany mają prawo kwestionować ocenę faktów dokonaną przez biegłego, mogą zadawać pytania, prosić o wyjaśnienia czy nawet wnieść o sporządzenie kolejnej opinii przez innego biegłego.

Opinia biegłego sądowego, aby była wiarygodnym dowodem w sprawie musi być przeprowadzona przez biegłego wyznaczonego przez Sąd, co oznacza, że nie może być dowodem w sprawie opinia przygotowana nawet przez biegłego, ale nie na zlecenie Sądu. Wówczas taka opinia będzie prywatną, którą Sąd może, ale nie musi brać pod uwagę. Możesz przedstawić Sądowi opinię prywatną, jeśli chcesz podważyć to, co zaprezentował biegły. Wówczas Sąd i tak powoła swojego biegłego.

Podstawą opinii sporządzonej przez biegłego sądowego jest teza, jaką Sąd wskazuje w postanowieniu o powołaniu biegłego. Teza to najczęściej pytania, jakie chcemy, aby Sąd zadał biegłym. Muszą mieć one związek zarówno z doświadczanymi działaniami i zachowaniami prezentowanymi wobec osoby doświadczającej mobbingu, jak i oceną związku przyczynowo-skutkowego związanego ze stanem zdrowia pokrzywdzonego.

Niestety coraz częściej słyszy się opinie krytyczne wobec biegłych sądowych, bowiem wykonują je bardzo długo oraz nie zawsze dokładnie. Coraz częściej również brakuje na Listach biegłych z ważnych dziedzin, takich jak psychiatria czy różnorodna medycyna.

Jak masz specjalne wiadomości i chcesz się podzielić nimi z innymi to zgłaszaj się do Prezesa Sądu. To cenne dzielić się z innymi. Sama jestem biegłym sądowym do spraw rozpoznawania i przeciwdziałania mobbingowi i dyskryminacji na Listach Biegłych Sądowych przy Sądzie Okręgowym w Gdańsku. Jak potrzebujesz kogoś, kto ma wiadomości specjalne możesz złożyć wniosek o powołanie właśnie mnie w Twojej sprawie. 

 

Przedsiębiorcze Kobiety rozmawiają o mobbingu :)

Karolina Sikorska        18 grudnia 2017        Komentarze (0)

W dniu 08 grudnia br. uczestniczyłam w spotkaniu zorganizowanym przez fundację Studenckie Forum Business Centre Club „Przedsiębiorcza Kobieta Trójmiasto”, jakie odbyło się w Centrum Hewelianum w Gdańsku.

Tematyką spotkania z przedsiębiorczymi kobietami był problem znajomości praw w miejscu pracy. Rozmawiałyśmy o tym, jakie mamy prawa w miejscu pracy, jakie zachowania są zgodne z kodeksem etycznym, jak się zachowań, gdy ktoś łamie moje prawa, jak i o tym czym jest mobbing i jak sobie z nim radzić?.

Drugim prelegentem była dr Marta Zbucka – pasjonatka połączenia w organizacji sprawności zakupowej i bezpieczeństwa prawnego, prawnik, wykładowca akademicki.

Pani Marta opowiadała o tym, jak można od kontrahentów i dostawców wymagać przestrzegania prawa pracy wobec ich pracowników. Przykładowo jeśli chcemy, aby dana firma stała się naszym dostawcą swoich umów możemy zażądać przedstawienia standardów obowiązujących w miejscu pracy, rozmawiać z pracownikami jak się im pracuje oraz o tym, czy pracodawca w ich zakładzie pracy przestrzega obowiązku przeciwdziałania mobbingowi. Był to bardzo ciekawy wykład.

Druga część – moja – ściśle dotyczyła problematyki mobbingu i obowiązku pracodawcy przeciwdziałania mu. Tematem interesującym Uczestniczki była kwestia granicy pomiędzy mobbingiem a egzekwowaniem obowiązków od pracowników. Jak również tego, czy pracownikowi, który nie wykonuje należycie swoich obowiązków należy dawać wiele szans.

Jestem zdania, że nie, albowiem wielokrotne zwracanie uwagi pracownikowi, który nie wykonuje należycie swoich obowiązków może zostać odebrane przez niego jak nękanie. Lepiej pracownika zwolnić z zachowaniem przepisów prawa.

Cieszy mnie, że Przedsiębiorcze Kobiety chcą poszerzać swoją wiedzę i rozmawiać o tak ważnym problemie, jakim jest mobbing.

Chętnie uczestniczę w takich szkoleniach i bardzo dziękuję za zaproszenie.

A poniżej agenda szkolenia 🙂

Przedsiębiorcza Kobieta zna swoje prawa! – Szkolenia w Gdańsku, 08.12.2017 – Evenea

 

Mobbing jako grzech, z którego należy się spowiadać

Karolina Sikorska        09 grudnia 2017        Komentarze (0)

Dzisiaj, po powrocie z urlopu (było cudownie 🙂 ) przeczytałam o nowej liście grzechów, z których należy się spowiadać.

Na stronie gliwicedlawas zamieszczona została lista grzechów, a wśród nich stosowanie mobbingu oraz wyścig szczurów i produkowanie niezdrowej żywności.

Muszę przyznać, że to bardzo ciekawa klasyfikacja. Skoro uznano mobbing za grzech to przyjęto jednocześnie, że stanowi on przekroczenie konkretnych norm moralnych i religijnych. To świadome i dobrowolne działanie lub jego brak, bądź też postawa, która stoi w sprzeczności z nakazami Boga lub bogów dawnej religii. Grzech to postawa lub działanie wbrew Bogu, sprzeczne z jego charakterem, powodujące świadomą alienację jednostki ludzkiej wobec Boga.

Grzech jest zazwyczaj uważany za czyn obiektywnie zły (obiektywna ocena grzechu nie ma zastosowania w przypadku zdefiniowanego dobra i zła jako subiektywnych wartości moralnych), jednak jeżeli jego działanie nie jest świadome i dobrowolne to, odpowiedzialność za tenże grzech (według części systemów wyznaniowych) może być zmniejszona. Grzechem cudzym nazywa się działanie lub jego brak, które prowadzi do grzechu drugiego (obojętność czy namawianie do grzechu). Potocznie grzechem nazywa się myśl, wypowiedź lub czyn moralnie naganny, szkodzący innym lub (według części wyznań) osobie dokonującej grzechu. Grzech w tym znaczeniu oddala grzesznika (grzeszącą osobę) od bóstwa i innych ludzi, obciążając jednocześnie sumienie tej osoby winą.

Wygląda więc na to, że mobbing został uznany nie tylko od strony psychologicznej i prawnej jako czyn naganny, to teraz i od strony religijnej.

Jak powiedział w 2014 roku papież Franciszek, największym problemem XXI wieku nie jest głód, a brak poszanowania godności ludzkiej.